Kochani,

Zaczytuje się w słowach Prezydenta przytoczonych na jednym z internetowych portali. Kolejna nieokrągła rocznica kolejnej zbrodni a nasz pan Prezydent próbuje sklecić krągłe słowa.

Zgadzam się z nim w stwierdzeniu, że oni walczyli. Popieram też umysłowo przetrawioną tezę o 'nierozliczeniu zbrodni'

Co do fragmentu o 'sojuszach z lat 90-ych' i w efekcie zatajeniu pewnych spraw - też o dziwo, zgadzam się z Lechem (po odejściu jego brata zaczynam Ich w końcu rozróżniać)

Czytałem kilka lat temu książkę "Tajemnice Magdalenki" z zapisami rozmów tych, którzy uczestniczyli w tym histerycz...tfu historycznym momencie...potwierdza to troszkę słowa naszej Głowy Państwa

Więc skoro wszystko wiadomo, dlaczego Lech nie interweniuje, na barykady, powstańcie...których dręczy głód...władzy.

Nie rozumiem prezydenta...